17 lutego 2010

Pampers nasz wrog

Biznes pampersowy to jakieś miliardy dolarów na całym świecie. Samo to, że słowo pampers weszło do codziennego użytku jako synonim pieluszki dla dziecka jest wielkim osiągnięciem tej firmy.

Od urodzenia wydajesz na pampersy setki złotych i marzysz aby Twoje ukochane dziecko zaczęło wołać "siusiu". Trudno jest wymagać od maleństwa jak ma 6 czy 9 miesięcy aby wołało na nocnik ale gdy ma 2,5 roku i wie jak poprosić mame o lizaka lub o to aby poczytala mu jego ulubiona bajeczkę to wydaje Ci się naturalne że musi wołać na nocnik. Przecież to takie oczywiste!


Hmmm rzeczywistość jest jednak inna, to nie rodzice decyzduja kiedy jest ten moment to dziecko samo z dnia na dzień wyartykułuje w najróżniejszy sposób ( np. stękając czy czerwieniejąc się ), że czas do toalety.
Mijają kolejne tygodnie i nic, nie woła, dalej wydajesz setki złotych na pampersy, delikatnie podpytujesz znajomych ale oni zawsze Cię dobiją
"Mój Piotruś zaczął wołać jak miał 1,2 roku", "Zosie sadzaliśmy na nocnik jak miała 9 miesięcy" ( wariaci ).
Zapytaliśmy delikatnie lekarza ale ten to dopiero nas dobił
"Nie martwcie się Państwo, do szkoły w pampersie nie pójdzie",
dowcipniś...chyba czas na zmianę lekarza.

Na nieszczęście posłuchaliśmy znajomych
"Aby przekonać dziecko do siusiania na nocnik musicie z tej czynności zrobić wielkie wydarzenie, zabierzcie Miska na zakupy, niech sam wybierze nocnik może dziecięcy sedesik, koniecznie grający"
Ta, może niech zapisze się jeszcze na joge i zacznie wychodzić z kumplami na miasto.

Nieźle daliśmy się nabrać. Celebracja była a jakże, zakupy, wybory, przebieranie... i niestety staliśmy się posiadaczami grającego i mówiącego sedesu.
Nikt z nas nie pomyślał, że dziecko też człowiek:) i ma swoje odczucia i należy mu się szacunek. Wyobraźcie sobie czy siadając w intymnym miejscu jakim jest toaleta nagle zaczyna coś Wam grać, piszczeć i gratulować nieźle wykonanej roboty.
Sedesik jest teraz mebelkiem w garażu i stoi na półce czekając nie wiadomo na co.

Aż tu pewnego dnia, miłego popołudnia nasz synek mówi "mamusiu siusiu"!!!!!!!!!!
To była wspaniała chwila, nasz synek zawołał siusiu, cudownie, radość przeogromna, koniec pampersów.

Rodzice! Nie zmuszajcie swoich pociech do przedwczesnych zachowań ktore przychodza SAME. Nie reżyserujcie, nie naciskajcie, nie przekonujcie.
Wasza pociecha pewnego pięknego popoludnia.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za komentarz

 
Realizacja ® 2010: mDesigns.pl