Dziecięce poczucie humoru
Czy dzieci wiedzą co to humor? Kiedy pojawia się u nich poczucie humoru? Co je śmieszy? Ile rozumieją z naszych żartów?
Gdy patrzymy na zaśmiewającego się do łez malucha często stawiamy sobie takie pytania. Szczególnie, że mały człowiek w tej kwestii często nas zaskakuje. Albo śmieje się z rzeczy zupełnie dla nas niezrozumiałych, albo łapie w mig dowcip, którego naszym zdaniem nie ma prawa zrozumieć. Jesteśmy ciekawi, jak działa mechanizm poczucia humoru u najmłodszych, kiedy się pojawia i jak rozwija.
Pierwszy uśmiech
Zapatrzeni w malca rodzice zauważą na twarzy swojej pociechy słodki uśmiech już w pierwszym tygodniu jej życia. Niestety tylko gdy śpi. To bezwarunkowy odruch, wynikający z aktywności ośrodkowego układu nerwowego. Jednak już po dwóch, trzech tygodniach maluch ucieszy nas świadomym grymasem warg. To odpowiedź zadowolonego małego człowieka na nasz głos, widok naszej twarzy czy czuły dotyk. Kilkumiesięczne niemowlę możemy już skłonić do wybuchów wesołości. Łaskocząc malca, czy podrzucając go do góry z pewnością wywołamy śmiech. Jeszcze przed pierwszymi urodzinami mały człowiek zacznie doceniać inne zabawne sytuacje - niewymagające już stymulacji fizycznej. W tym czasie dziecko rozbawią nasze śmieszne miny, dzikie podskakiwanie, zabawne przebieranki.
Jednak to co nazywamy poczuciem humoru wymaga od dziecka pewnej orientacji w świecie, w którym żyje i zaczyna się rozwijać. Najczęściej pojawia się ona w drugim roku życia. Wówczas dziecko wchodzi w świat fantazji i udawania, a więc zaczyna myśleć abstrakcyjnie. W realny, istniejący wokół niego świat - np. swój pokój, włącza to czego nie ma - wymyślone zwierzątka, domki "na niby" itd. Jednak w tym okresie, a także w późniejszym wieku przedszkolnym, śmiech dotyczy przede wszystkim aktywności fizycznej dziecka i wykonywanych w danym momencie czynności. Dzieci śmieją się podczas biegania i robienia fikołków.
Wybuchają wesołością, demonstrując nam to czego właśnie się nauczyły, czyli np. zeskok z krzesła. Humor małego człowieka objawia się w tej fazie nie tylko przez śmiech, ale także bieganie, głośne wołanie, podskoki. Przedszkolaki są już jednak na tyle mądre, by zauważyć, że są w stanie świadomie i z premedytacją rozbawić otoczenie - najczęściej rodziców. Podświadomie czują, że bawią nas pewne niedopasowania, np. małe dziecko w dużych butach taty. Pojawiają się też żarty oparte na nieprawdzie - np. mały człowiek potrafi zapytać mamę, gdzie się podziały jej włosy, bo ich nie ma. Nie martwmy się, że dziecko zaczyna kłamać. Maluch łapie już "dorosłe" żarty i stara się zrobić z tej wiedzy użytek.
Poczucie humoru dzieci, a także żarty, które robią, mają silny związek z tym, co mogą podpatrzeć w domu. Jeśli rodzice mają skłonność do psot i tata mamie ukryje czasem telefon komórkowy, by zaśmiewając się w kącie patrzeć jak szuka go po domu - dziecko będzie takie żarty powtarzać. Jeśli chcemy rozwinąć w nim poczucie humoru - to doskonały moment, by wciągać malucha do świata figli. Warto jednak uświadomić mu granice żartów, choć z pewnością dziecku nieraz zdarzy się je przekroczyć.
Przedszkolaki, szczególnie te trochę starsze, uwielbiają też żarty słowne. Ich słownik jest już na tyle bogaty, że dzieci, chcąc się pochwalić zdobytą wiedzą, zaczynają kombinować. Pierwsze dowcipy są dosyć proste i polegają na mieszaniu prawdy z rzeczywistością. Nie dziwmy się więc, gdy nasz czterolatek z uporem twierdzi, że jego niebieski sweter jest żółty. Jeśli wcześniej nie zauważyliśmy, by miał problemy z rozróżnianiem kolorów, nie idźmy z nim do okulisty, lecz zgodnie z oczekiwaniami malca - wybuchnijmy śmiechem.
Do typowych słownych dowcipów należy też zniekształcanie słów, mówienie w "obcym", często nawet bardzo obcym języku, nazywanie znanych przedmiotów zupełnie innymi określeniami. Poczucie humoru malca może być czasem męczące, ale doceniajmy je. To znak, że dziecko dobrze się rozwija i ćwiczy swój intelekt. W tym wieku dzieci nie tylko same tworzą sprzeczności, ale też chętnie się z nich śmieją. Żaden dorosły nie pojmie dlaczego kot, który szczeka, albo pływający samolot są w stanie wywołać salwy śmiechu u dzieci - jednak nie musimy rozumieć, żeby zaakceptować i cieszyć się radością malucha. Dzieci w tym wieku bawią wszelkie niedorzeczności, niedopasowania i absurdy.
Dla rodziców najbardziej niepokojący etapem w rozwoju poczucia humoru u dzieci jest koniec przedszkola i początek szkoły podstawowej. Zazwyczaj w tym właśnie okresie dzieci zaczynają fascynować się wszelkimi "obrzydliwościami" i niecenzuralnymi słowami. Zdaniem psychologów, żartując w ten sposób, oswajają temat swojej seksualności, problemów dotyczących higieny osobistej i intymności. Niestety żarty dziecka są w tym czasie raczej niewybredne i wielu rodziców drży na myśl, czym ich maluch może się popisać podczas rodzinnego obiadu. Przypadkowe puszczenie bąka wywoła wesołość na pół godziny, gdy ktoś dorosły wdepnie w psią kupę śmiechu jest chyba jeszcze więcej. Zawstydzeni rodzice często nie mają pojęcia jak zareagować, gdy usłyszą rozmowę swojej pociechy z kolegami czy koleżankami.
- Zwabiona wybuchami śmiechu pod drzwi pokoju mojej prawie sześcioletniej córki, byłam ostatnio świadkiem niezwykłej zabawy. Maja, jej dwie koleżanki i kolega siedzieli w kółku na dywanie i każde po kolei mówiło jakieś słowo - opowiada pani Marta, mama Mai. - Wszystkie dotyczyły kupy, pierdzenia, śmierdzących placków itd. Najwięcej śmiechu, ale takiego z pokładaniem się na dywanie, wywołał kolega Majki, który z wielką dumą i zapałem zawołał: "pierdziawko-kupa". Przyznam szczerze, że nie wiedziałam jak zareagować, szczególnie, że pasja z jaką pastwiły się nad tą "kupą" mnie też rozbawiła. Musiałam szybko czmychnąć spod drzwi, żeby dzieci nie usłyszały, jak parskam śmiechem - opowiada. Ten rodzaj poczucia humoru, nam rodzicom nie musi się podobać, ale trudno zabronić dzieciom się śmiać. Na pociechę - fascynacja kupką i bąkami, sama przejdzie.
Uczniowie podstawówek i młodzi gimnazjaliści kochają się w gagach sytuacyjnych. Stąd przypinanie warkoczy do oparcia krzesła, żaba w szufladzie nauczyciela, rysowanie zabawnych obrazków na tablicy czy chowanie dziennika. Choć konsekwencje niektórych żartów mogą być dotkliwe, a sam pomysł podszyty pewną dozą złośliwości, to właśnie zrywająca się z krzesła i siadająca z krzykiem koleżanka z całego serca bawi szkolną brać. W tym czasie popularne są też humorystyczne zagadki, anegdotki i tzw. śmiesznostki z życia wzięte. Kawały o policjantach, Wąchocku, blondynkach, czy lekarzu najbardziej bawią właśnie w tym wieku.
Sytuacja zmienia się radykalnie, gdy dzieci przestają być dziećmi, a stają się młodzieżą. Dowcipy, które jeszcze niedawno ich bawiły, teraz uważają za żenujące. Generalnie to czas, gdy pękanie ze śmiechu jest raczej źle widziane. Dziewczyny raczej chichoczą, chłopaki zaśmiewają się w pewną wyższością. Czego dotyczą żarty? Tego czym żyją młodzi ludzie - erotyki, seksu, przeciwnej płci. Zresztą żeby wywołać śmiech nie potrzebny jest żaden dowcip. Wystarczy jakieś napomknięcie, skojarzenie, jedno słowo, a pojawią się chichoty. Pojawia się też dowcip złożony, bardziej intelektualny, sarkastyczny.
Choć dziecięce dowcipy, szczególnie opowiadane w kółko do znudzenia, potrafią czasem zmęczyć, nie możemy zniechęcać dzieci do prób i eksperymentów dotyczących śmiechu i żartów, bo bez poczucia humoru świat jest trudny do zniesienia. Dzięki tej umiejętności - wykształconej już w dzieciństwie - młody człowiek będzie lepiej radził sobie z przeciwnościami, dostrzegał śmieszność wielu sytuacji i nie będzie przejmował się wszystkimi absurdami. Poczucie humoru pozwala też patrzeć na każdą sytuację z różnych perspektyw, a także lepiej ją zrozumieć. Bo poczucie humoru to dowód inteligencji, umiejętności dostrzegania sedna sprawy. Dlatego, wspomagając rozwój poczucia humoru u dziecka, stymulujemy je intelektualnie i dajemy im najlepszą broń w walce z głupotą, złośliwością i wieloma życiowymi trudnościami. Sam śmiech również potraktujmy jako inwestycję. Po pierwsze doskonale wpływa na zdrowie, a po drugie szczęśliwe, a więc i pełne śmiechu dzieciństwo, to najlepsza baza na przyszłość.
źródło: www.dzieci.pl
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za komentarz